| Kliknięcie na zdjęciu spowoduje wczytanie w oddzielnym oknie dużego obrazka |
 |
Witolda Bieleckiego znałem od dawna. Przez kilka lat współpracowaliśmy razem z pismem poświęconym grze korespondencyjnej "Fernschach". Często spotykaliśmy się w wydawnictwie "Manfred Gluth Verlag" w Loebau. Tam też poznałem jego syna Roberta, który był odpowiedzialny za stronę techniczną miesięcznika. Fotografia przedstawia spotkanie robocze w wydawnictwie Manfreda Glutha (siedzi przy szachownicy).
Stoją od lewej: Jerzy Konikowski, Witold Bielecki i Robert Bielecki.
|
 |
Witold Bielecki wręcza dyplom uznania tytułu mistrza międzynarodowego w grze korespondencyjnej Antoniemu Schoenowi.
|
 |
Okładka miesięcznika "Fernschach" (wrzesień 1999).
|
 |
Zjazd ICCF: Witold Bielecki z dyplomami i odznakami dla polskich mistrzów w grze korespondencyjnej.
|
 |
Witold Bielecki w otoczeniu kolegów po fachu.
|
 |
Po pogrzebie: Prezes Dolnośląskiego Związku Szachowego Wojciech Zawadzki dyskutuje z Józefem Bałdygą.
|
 |
Po uroczystości pogrzebowej Witolda doszło do spotkania Jego kolegów - zawodników w grze korespondencyjnej. Na pierwszym planie widać mistrza
Polski Antoniego Schoena. Z tyłu stoi Adam Zmokły, z którym jeszcze jako juniorzy często spotykaliśmy się przy szachownicy.
|
 |
Klepsydra Witolda Bieleckiego
|
| Zarząd Komisji Szachowej Gry Korespondencyjnej z głębokim żalem zawiadamia o śmierci Witolda Bieleckiego.
Odszedł od nas Witek Bielecki. Delegat Polski w ICCF.
Wielokrotny kapitan reprezentacji olimpijskich męskich i kobiecych, sędzia finałów Mistrzostw świata oraz turniejów kandydackich ICCF. Podczas Kongresu ICCF w Rydze odznaczony został złotym medalem "Bertl von Massow".
Mistrz międzynarodowy w grze korespondencyjnej od 1996 roku, sędzia klasy międzynarodowej od 1978 roku. Był naszym wspaniałym przyjacielem szachowym, a wiadomość o jego śmierci zwaliła nas z nóg.
Trudno wyrazić w kilku zdaniach kim był dla KSzGK oraz ICCF Witold Bielecki. W pracę dla szachów wkładał całą swoją energię i serce poświęcając im cały swój wolny czas. Zawsze niezwykle sumienny i dokładny, przyjmował każdy obowiązek.
Uczestniczył w licznych Kongresach ICCF reprezentując na nich godnie nasz kraj. Prowadziliśmy z Nim stałą korespondencję. Wspomagał nas w wielu działaniach, radził, podpowiadał. Zawsze był gotów do pomocy. Był rozpoznawalny i powszechnie szanowany w całym świecie szachów korespondencyjnych. Wniósł trwały wkład w rozwój naszej kultury szachowej.
Bardzo trudno pogodzić się z myślą, że go już wśród Nas nie będzie. Życie jednak jest nieprzewidywalne i dziś jesteśmy ubożsi o wartościową osobę. Szachy polskie poniosły niepowetowaną stratę a Witek pozostanie na zawsze w naszej pamięci.
Józef Lubas
Przy dźwiękach trąbki pożegnaliśmy 10.04.2008 roku na kameralnym wrocławskim cmentarzu człowieka o wielkim sercu dla ludzi i szachów. Na pogrzebie poza rodziną zebrała się ogromna ilość przyjaciół, także z naszego środowiska.
Udało mi się spotkać Panów: Antoniego Schona, Adama Zmokłego, Józefa Bałdygę, Władysława Sapę, Stefana Hałubka oraz władze DZSzach w osobach Prezesa Wojciecha Zawadzkiego i sekretarza Marka świerczewskiego. Uroczystość pogrzebowa uświadomiła nam, że Witek był działaczem nie tylko szachowym, ale spółdzielczym i politycznym. Był nawet w pamiętnym okresie internowany.
Marek Sądowski - webmaster strony koła szachowego "Gambit Krosno": http://gambit-krosno.strefa.pl/
Dziękuję Panu Józefowi Lubasowi i Panu Markowi Sądowskiemu za udostępnienie tekstów oraz fotografii.
Jerzy Konikowski
Wybór 45 partii Witolda Bieleckiego
|