|
|
| SYLWETKI SZACHOWE - ULRICH JAHR |
| Ciekawe sylwetki szachowe
ULRICH JAHR
| Kliknięcie w każde zdjęcie poniżej spowoduje wczytanie jego większej wersji do oddzielnego okna |
 Rodzice Ulricha Jahra: matka Hildegarda (1904-1945) i ojciec Willy (1892-1945) |
 W czasie Szachowych Dni Zakopanego w 1980 roku Ulrich Jahr pełnił funkcję sędziego. Widać go przy stole sędziowskim zajętego liczeniem rankingów. Ja natomiast zajęty jestem rozmową z kierownikiem wyszkolenia PZSzach Zbigniewem Czajką. Zdjęcia wykonała Maria Moldenhauer. |
 Szachowe Dni Zakopanego 1980. W czasie wolnym gram partię towarzyską z Ulrichem Jahrem. Zdjęcie wykonała Maria Moldenhauer. |
 O tym neonie jest mowa w notce biograficznej Ulricha Jahra. |
 W sierpniu 2007 roku Uli wraz z 13-letnią wnuczką Zuzanną objechał w 12 dni całe Niemcy. Podróż przebiegała przez Pragę, Karlove Vary, Cheb do Kulmbach. Potem Coburg, Würzburg i Sinsheim, gdzie odwiedził krewnych. Następnie Heidelberg, Mannheim, Mainz i Wiesbaden, drogą nad Renem do Koblenz i dalej przez Bonn, Köln do Hilden i Solingen, gdzie mieszkają kuzyni Lotti i Joachim. Potem było zwiedzanie Düsseldorfu, odwiedzenie siostrzenicy w Kaarst i na końcu siostry Ingi w Bremie. Łącznie podróż wyniosła 4000 km. |
 Z kuzynami Lotti i Joachim w Solingen. |
 W trakcie uroczystości 80-lecia Polskiego Związku Szachowego była okazja do spotkań i ciekawych dyskusji. Od prawej strony stoją: Ulrich Jahr, Zygmunt Ryll (znany sędzia szachowy), Jan Górski (wieloletni organizator słynnych turniejów w Augustowie), Stanisław Kornasiewicz (przewodniczący Komisji Wyróżnień i Dyscypliny PZSzach. i były trener mojej żony Sylwii) oraz Edmund Grabarczyk (prezes Białostockiego Towarzystwa Szachowego). |
 Zdjęcie zostało wykonane w 2008 roku podczas Błyskawicznych Mistrzostw KPZSzach w MDK Nr 1 w Bydgoszczy. Ulrich Jahr siedzi przy swoim komputerze, a za nim plansza, na której rzutnik pokazywał ekran z komputera. |
 Trening z niewidomymi szachistami. |
 Syn Ulego Przemysław gra partię z Włodzimierzem Strzemkowskim z Torunia, z którym kiedyś toczyłem ostre boje przy szachownicy. Przemek opracowuje teksty dla Wikipedii. Dzięki niemu temat szachowy jest tam bogato reprezentowany. |
|
Ulrich Jahr (1939) - Znakomity sędzia i oddany szachom działacz
Spis ludności Bydgoszczy (wtedy Bromberg) w 1910 roku wykazał, że miasto zamieszkuje 84% Niemców i 16% Polaków. Na mocy traktatu wersalskiego 20 stycznia 1920 roku miasto nad Brdą wróciło do Macierzy. Wielu Niemców wyjechało wtedy do swej starej ojczyzny. Zostało ich 9208, co oznaczało 6.4%. Stosunki z Polakami były poprawne. Stan ten zmienił się dopiero w 1939 roku i w czasie wojny. Te wydarzenia przedstawił zresztą Aleksander Ścibor-Rylski w swym filmie fabularnym "Sąsiedzi" w 1969 roku. Po zajęciu Bydgoszczy Niemcy sprowadzili do miasta tysiące ludzi z Rzeszy, ale to nie poprawiło proporcji. Spis ludności z grudnia 1939 roku wykazał tylko 10% Niemców.
26 stycznia 1945 roku miasto znalazło się znowu w granicach Polski. Wcześniej część ludności niemieckiej opuściła Bydgoszcz, ale nie wszyscy z różnych względów zdecydowali się na ten krok. Przypłacili za to potem albo życiem, więzieniem albo zostali zmuszeni do przyjęcia polskiego obywatelstwa. Dopiero po dojściu Władysława Gomułki do władzy można było się starać o legalny wyjazd do Niemiec w ramach tzw. łączenia rodzin.
W Bydgoszczy znalazłem się wraz z rodziną w 1954 roku. W szkole podstawowej byłem świadkiem wyjazdu wielu szkolnych kolegów lub koleżanek do "Reichu", jak się to wtedy popularnie mówiło. Ale nie wszyscy zdecydowali się na opuszczenie miasta, w którym się urodzili i wychowali. Małżeństwa mieszane przeważnie nie skorzystały z szansy opuszczenia Polski, jak np. rodzice mojego najlepszego kolegi szkolnego Mariusza Rudnickiego, którego matka była Niemką i ojciec Polakiem. Także rodziny innych moich szkolnych kolegów, jak Otermann, Linde, Kaiser i Hauser zostały w Bydgoszczy. Tutaj odwrotnie: ojcowie byli Niemcami, natomiast matki pochodziły z polskich rodzin. Podobnych przypadków było wiele. Również w środowisku szachowym poznałem wielu zawodników pochodzenia niemieckiego. Nikogo to nie dziwiło, kiedy na zawodach słyszało się nieraz mowę niemiecką.
W 1964 roku poznałem Ulricha Jahra. Był akurat świeżo upieczonym inżynierem mechanikiem i mężem. Jego żona Hanna była nauczycielką historii. Uli mieszkał niedaleko naszego klubu. Widywałem go często na różnych imprezach szachowych. Rozegraliśmy nawet ze sobą mecz towarzyski, który wygrałem. Jako nagrodę otrzymałem od niego szachy magnetyczne. Od kogoś dowiedziałem się, że jego rodzice byli rdzennymi Niemcami i należeli do zamożnych obywateli miasta. W ich posiadaniu była do 1945 roku fabryka rowerów (Jahr - POFARO), która mieściła się przy obecnej ulicy Nakielskiej. Po wejściu Armii Czerwonej do Bydgoszczy w styczniu 1945 roku rozpoczęły się represje wobec ludności niemieckiej. Był to odwet za prześladowania Polaków przez hitlerowców w okresie wojny. Wśród ofiar tych akcji byli również rodzice Jahra. Na oczach wówczas niespełna 6-letniego chłopca ojciec Willy został zastrzelony w swoim mieszkaniu przez żołnierzy sowieckich, a matka została zabrana na roboty i zmarła pięć miesięcy później w lagrze. Uli został oddany na wychowanie do polskiej rodziny. Już wiele lat później zdradził mi kolejne fakty z własnego życia. Do 1964 roku opiekowała się nim Wanda Bukolt, która była zastępczą matką. Przez kilka lat nie miał kontaktów ze swoimi siostrami: starszą Ingeborg i młodszą Gizelą. Były one, podobnie jak on, wychowywane przez polskie rodziny. Ingeborg w 1957 roku wyjechała na stałe do Niemiec i zamieszkała w Bremie z Edwardem Karowem, z którym zawarła kilka lat wcześniej związek małżeński w Bydgoszczy. Edward zmarł w 1985 roku. Niedawno skończyła 76 lat. Ma poważne problemy ze zdrowiem. Kilka lat temu poznaliśmy się w Dortmundzie. W Bydgoszczy mieszka natomiast dalej młodsza siostra Gizela Kubalewska, urodzona w 1942 roku.
Pracę zawodową rozpoczął Ulrich Jahr w 1957 roku w państwowej firmie budownictwa przemysłowego, jako technik elektryk. Po dwóch latach był już w tej firmie kierownikiem grupy robót elektrycznych. W latach 1959 - 1964, nie przerywając pracy zawodowej, studiował wieczorowo mechanikę. Po skończeniu studiów szybko awansował. W latach 1965 - 1970 był dyrektorem technicznym bydgoskiej "Reklamy". Z jego inicjatywy pracownicy firmy założyli w czynie społecznym na kawiarence przy ul. Dwernickiego neon z napisem "Caissa". Tam miał swoją siedzibę klub szachowy, w którym m.in. ja zaczynałem swoją przygodę z królewską grą. Z "Reklamy" został przeniesiony (na skutek połączenia firm) do zakładu Ma-Ga przy ulicy Kujawskiej przy bydgoskim lotnisku, gdzie pracuje w charakterze wicedyrektora do chwili obecnej. Od 1992 roku jest to Spółka prywatna. Ale kierownictwo nie zmieniło się, mimo burz dziejowych, jakie przewaliły się nad Polską. W kwietniu tego roku planuje - po ponad 50 latach pracy zawodowej - przejście na zasłużoną emeryturę.
Jako zawodnik Uli nie odniósł wielu sukcesów i dlatego zdecydował się ostatecznie udzielać się jako działacz i sędzia. Na tym polu wykazał się wielką fachowością, solidnością i pracowitością. W 1970 roku został wybrany do Zarządu Okręgowego Związku Szachowego w Bydgoszczy, pełniąc funkcję sekretarza. Natomiast w latach 1976-1980 był prezesem. W latach 1970-1995 współorganizował oraz sędziował wiele ważnych ogólnopolskich imprez szachowych, jak mistrzostwa Polski w szachach klasycznych, drużynowych, błyskawicznych i szybkich, pięć międzynarodowych festiwali szachowych pod nazwą "Szachowe Dni Bydgoszczy" oraz turniej strefowy kobiet w 1980 roku w Bydgoszczy. Wielokrotnie pełnił funkcję redaktora biuletynów turniejowych i asystenta sędziego głównego na największych turniejach w Polsce, m.in. kilkakrotnie w memoriałach Akiby Rubinsteina w Polanicy-Zdroju, otwartych festiwalach w Bydgoszczy, MK Cafe w Koszalinie oraz memoriałach Emanuela Laskera w Barlinku.
W 1974 roku uzyskał państwową klasą sędziowską, natomiast cztery lata później otrzymał tytuł arbitra klasy międzynarodowej FIDE. Od 1976 roku działał w strukturach Polskiego Związku Szachowego, kolejno pełniąc funkcje członka Komisji Sędziowskiej i w latach 1980 - 1992 (przez trzy kadencje) przewodniczącego tej komisji. Natomiast w latach 1992 - 1995 był wiceprezesem Polskiego Związku Szachowego. W latach 1983, 1988 i 1995 był redaktorem i współautorem trzech kolejnych wydań Kodeksu Szachowego. W 1986 roku pełnił funkcję kierownika polskiej ekipy podczas olimpiady szachowej w Dubaju. W latach 1999 - 2003 był pierwszym prezesem Kujawsko-Pomorskiego Związku Szachowego, a do roku 2006 - przewodniczącym Kolegium Sędziów KPZSzach. W uznaniu zasług odznaczony został Srebrnym (1983) oraz Złotym Krzyżem Zasługi (1997). Od 1997 roku jest również członkiem honorowym Polskiego Związku Szachowego.
Od niedawna wrócił do działalności szachowej: został mianowicie wiceprezesem Kujawsko-Pomorskiego Związku Szachowego. Dodatkowo prowadzi zajęcia z grupą szachistów niewidomych (6-8 osób), którzy grają w A-klasie. Jest to jego nowa pasja.
Ulrich Jahr mieszka od urodzenia w Bydgoszczy. Ma trzech synów. Marcin jest znanym perkusistą Wikipedia, natomiast Przemysław jest aktywnym biografem - napisał już ponad 1000 artykułów dla Wikipedii.
Z Ulim koresponduję od czasu mojego wyjazdu z Polski. Dzięki temu jestem informowany na bieżąco, co się dzieje na krajowym podwórku szachowym. Cenię go bardzo wysoko za profesjonalizm i niezwykłe zaangażowanie się w rozwój szachów w kraju!
Więcej o Ulrichu Jahr w Wikipedii
|
|
|
|
|